Dziecko dawniej i dzis....
Wzięłam niedawno udział w dyskusji na FB na temat tego, czy dzieciom powinno się ustępować miejsca w autobusie. Ja nie mam własnych dzieci, natomiast mam doświadczenie szkolnych wycieczek. Znaczna część moich uczniów stanowią autystycy, po których nie widać zaburzeń. Mają natomiast duże problemy z odnalezieniem się w sytuacjach społecznych. A rodzice, zniechęceni nieprzychylnymi reakcjami współpasażerów unikają publicznych środków komunikacji.
Dzieci boją się obcych osób, zapachów dźwięków. Nie pamiętają o tym, aby trzymać się, nie wpadać na innych. Jeden opiekun jest zazwyczaj na kilkoro dzieci, nie zawsze da radę przytrzymać wszystkich, którzy tego potrzebują. Dlatego staramy się, aby dzieci mimo wszystko siedziały. Oczywiście, jeżeli wsiądzie jakaś starsza osoba, staramy się tak usadzać, aby siedziały po dwoje na miejscu, a najbardziej samodzielne dziecko mobilizujemy do ustąpienia.
Jednak każdy z nas, opiekunów, jest świadomy ciążącej na nas odpowiedzialności, dlatego bezpieczeństwo uczniów jest dla nas priorytetem.
W autobusach i tramwajach roi się od samozwańczych wychowawców, którzy mają misję uczenia dzieci. Jakiś czas temu jechaliśmy średnio zatłoczonym tramwajem, niedużą grupą, dzieci siedziały, kiedy wsiadła starsza pani, stojąca obok kobieta zaczęła szarpać dziecko, domagając się, aby wstało. Bardzo źle trafiła, chłopiec nie zrozumiał o co jej chodzi, bardzo się przestraszył, wpadł w histerię.
Moja koleżanka, stojąca dwa miejsca obok, akurat poprosiła o wstanie bardziej samodzielne dziecko, gdy zobaczyła co się dzieje, podeszła i zaczęła tłumaczyć dziecku, co się dzieje. Nie spodobało się strażniczce manier i jeszcze przez kilka przystanków upajała się własną mądrością, głosząc wszem i wobec, że "nauczycielów też trzeba uczyć".
Inna pani wspomina, że "za jej czasów" dzieci jeździły autobusami i były uczone ustępowania starszym, a teraz "Sodoma i Gomora".
Inna pani napisała, że matce z dwójką dzieci ustąpiła staruszka i ona, będąca w niewidocznej jeszcze ciąży. Kobieta w średnim wieku, do której zwróciła się o ustąpienie miejsca z powodu ciąży, uznała, że nie widać i nie ma problemu, siedziała dalej.
Zatem wniosek jest taki, że nie wszystko jest tak, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Dlatego, zanim na kogoś zaczniemy krzyczeć na kogoś warto się zastanowić i spokojnie zapytać. Taki wniosek
Dzieci boją się obcych osób, zapachów dźwięków. Nie pamiętają o tym, aby trzymać się, nie wpadać na innych. Jeden opiekun jest zazwyczaj na kilkoro dzieci, nie zawsze da radę przytrzymać wszystkich, którzy tego potrzebują. Dlatego staramy się, aby dzieci mimo wszystko siedziały. Oczywiście, jeżeli wsiądzie jakaś starsza osoba, staramy się tak usadzać, aby siedziały po dwoje na miejscu, a najbardziej samodzielne dziecko mobilizujemy do ustąpienia.
Jednak każdy z nas, opiekunów, jest świadomy ciążącej na nas odpowiedzialności, dlatego bezpieczeństwo uczniów jest dla nas priorytetem.
W autobusach i tramwajach roi się od samozwańczych wychowawców, którzy mają misję uczenia dzieci. Jakiś czas temu jechaliśmy średnio zatłoczonym tramwajem, niedużą grupą, dzieci siedziały, kiedy wsiadła starsza pani, stojąca obok kobieta zaczęła szarpać dziecko, domagając się, aby wstało. Bardzo źle trafiła, chłopiec nie zrozumiał o co jej chodzi, bardzo się przestraszył, wpadł w histerię.
Moja koleżanka, stojąca dwa miejsca obok, akurat poprosiła o wstanie bardziej samodzielne dziecko, gdy zobaczyła co się dzieje, podeszła i zaczęła tłumaczyć dziecku, co się dzieje. Nie spodobało się strażniczce manier i jeszcze przez kilka przystanków upajała się własną mądrością, głosząc wszem i wobec, że "nauczycielów też trzeba uczyć".
Inna pani wspomina, że "za jej czasów" dzieci jeździły autobusami i były uczone ustępowania starszym, a teraz "Sodoma i Gomora".
Inna pani napisała, że matce z dwójką dzieci ustąpiła staruszka i ona, będąca w niewidocznej jeszcze ciąży. Kobieta w średnim wieku, do której zwróciła się o ustąpienie miejsca z powodu ciąży, uznała, że nie widać i nie ma problemu, siedziała dalej.
Zatem wniosek jest taki, że nie wszystko jest tak, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Dlatego, zanim na kogoś zaczniemy krzyczeć na kogoś warto się zastanowić i spokojnie zapytać. Taki wniosek
Komentarze
Prześlij komentarz