Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Kubuś

                                   19. Kubuś - Mamo, już odrobiłem lekcje, mogę iść do Adriana? - Dobrze, idź synku! – odpowiedział Karol, zanim jego żona Dominika zdążyła pomyśleć nad odpowiedzią. Szczerze obawiał się, że  zabroni chłopcu wyjść. Cieszył się, że chłopak nareszcie potrafi nawiązać relacje z rówieśnikami, ma swoje życie. Wiedział, że nadopiekuńcza matka może zrobić mniej więcej tyle samo krzywdy co matka zaniedbująca. - Tak, idź synku! – powtórzyła za mężem odkładając do łóżeczka nakarmioną Dorotkę, a na jej miejsce brała Antosia. Jakoś nigdy nie opanowała techniki karmienia bliźniąt naraz. Wkrótce z czułością patrzyła na śpiące maluchy. Karol podszedł do niej. - Marcin u kolegi, maluchy śpią. Mamy chwilę dla siebie. Zapewniam, że nic im się nie stanie. Dominika prawie wyleczyła się już z obsesyjnego pilnowania dzieci. Chociaż wspomnienie Kubusia wciąż bolało.. ...

Dysonans poznawczy

D ysona ns poznawczy - Słuchajcie, kochani, mam do przekazania bardzo ważną wiadomość. – oznajmiła Halina Bronowska podczas kolacji. Jej oczy świeciły tego dnia niezwykłym blaskiem. Wzbudziła tym zainteresowanie swego niedawno poślubionego męża Sławka i córki z pierwszego małżeństwa – Ani. - Mamo, mów wreszcie, bo pękniemy z ciekawości – krzyczała Anka. Jej mama zwróciła uwagę na to „my”. Wreszcie jej córka i jej mąż żyją w jako takiej komitywie. - Dobra, dobra, już mówię. Będę miała drugie dziecko. – oznajmiła wreszcie. - Sama? – zapytał Sławek dowcipnie; - No, chyba…  nie. – zaczęła się wesoło jąkać;                                 * Zaczęło się pięknie. Halinka Górska, wówczas licealistka, niewysoka szatynka z długimi włosami upiętymi w kucyk uczyła się właśnie do klasówki z angielskiego. Swoją przyszłość widz...

Adopcje

                                                     17. Adopcje Było już całkiem jasno, gdy szczupła brunetka otworzyła oczy w sypialni przy ulicy Górczewskiej. Przez chwilę toczyła walkę jawy ze snem, by przekonać się, że to, co słyszy, to jawa, a konkretnie donośny bas jej męża, Daniela. Oboje lubili serial Ranczo, dlatego od razu rozpoznała jeden z pierwszych przebojów Pietrka.                    W pekaesie ją ujrzałem i natychmiast oszalałem                   Ręce nogi oraz biust wszystko na sześć plus Na słowa refrenu nie wytrzymała i wdziewając granatowy szlafrok zeszła do kuchni.              ...

Bohema

                                    16. Bohema - Mama bach! – mała Gienia po raz kolejny zburzyła pracowicie budowaną wspólnie z matką wieżę z klocków Lego. - Mamo, czy dziś przyjdzie wujek Daniel? – zapytała starsza siostra Gieni, Otylia; - Wiesz, kochanie, nie dzwonił do mnie, ale myślę, że przyjdzie? – spokojnie odpowiedziała jej matka; - buu – rozległ się mruk niezadowolenia. - Nie chcesz, żeby przychodził? – starała się łagodnie zapytać matka. - Nie, chcę, żebyśmy były same z Gienią i z tobą. Żadnych wujków już nie chcę. – niemal jednym tchem powiedziała dziewczynka. Mirka Szpak znów była na zakręcie. Wysoka, chociaż po dwóch porodach już niezbyt szczupła, z jasnorudymi włosami upiętymi w kok, gdzieniegdzie przeplatanymi siwymi, wciąż jeszcze czuła się atrakcyjna, chociaż nadmiar kilogramów (e...

Stasia

                           15. Stasia Lato było udane tego roku. Rodzina państwa Krzyckich zostawiła małą, już kilkumiesięczną żółciutką kotkę Stasię w hostelu przy klinice weterynaryjnej pana Andrzeja i wyruszyli na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy. Asia i Andrzej po kilkuletniej przerwie na wychowanie dzieci wracali na szlak. Ośmioletnia Marysia i sześcioletni Jarek szli po raz pierwszy. Wszyscy mieli szczególną intencję: podziękowanie za przywrócenie spokoju w rodzinie. I łączyli się z całym narodem wciąż pogrążonym w bólu po śmierci ukochanego Jana Pawła II. Na pewno nie podzielała tej intencji mama Andrzeja, pani Longina, ani jego siostra – Elżbieta. Ela, dobiegająca czterdziestki brunetka zapłaciła za spokój w rodzinie brata  tym, że cała troska i kontrola macierzyńska przelała się na nią i na jej życie osobiste. W przeciwieństwie do brata była osobą o bardziej uległym usposobieniu i nie stać jej by...